Poniemiecka melioracja na działce budowlanej. Czy usunąć stary drenaż ceramiczny?

Poniemiecka melioracja na działce budowlanej. Czy usunąć stary drenaż ceramiczny?

Czy stary drenaż ceramiczny może okazać się problemem? Kiedy kupujemy działkę budowlaną mamy nadzieję, że będzie to nasze wymarzone, idealne miejsce, w którym spędzimy resztę życia. Bardzo często bywa jednak tak, że rzeczywistość niestety okazuje się być nieco odmienna. Ta idealna działka ma swoje tajemnice. Jedną z nich może okazać się na przykład stara sieć drenarska (poniemiecka melioracja). To niestety dość częste zjawisko i może być to niestety spory problem.

Stara melioracja dawnych pól uprawnych

Bardzo często nowe osiedla powstają na dawnych terenach rolnych, na których stworzone były sieci melioracyjne. Pół biedy, jeśli zostały one naniesione na mapy. Mając takie dane możemy w odpowiedni sposób usytuować budynek na działce, aby nie kolidował z istniejącą siecią drenarską.

Można też ją przeprojektować i przebudować w taki sposób, aby omijała nasz budynek. Bardzo często jednak bywa tak, że o istnieniu podziemnych rur dowiadujemy się dopiero podczas prac ziemnych. Mało tego, czasem dopiero wtedy, kiedy po obwitych opadach na naszym terenie pojawia się woda.

Poniemiecka melioracja. Drenaże, których nie ma na mapach i planach

Bywa tak, że istniejąca sieć zbieraczy i sączek była tworzona jeszcze przez Niemców. Nie została ona zinwentaryzowana lub mapy gdzieś zaginęły. Czasem dopiero przy załatwianiu formalności związanych z uzyskaniem pozwolenia na budowę dowiadujemy się, że na naszej działce mogą znajdować się podziemne drenaże i w razie ich uszkodzenia należy je naprawić na własny koszt. Nie ma jednak informacji, w którym dokładnie miejscu, jak głęboko, czy o jakich średnicach. Ich przebudowa wiązałaby się z rozkopaniem całego terenu.

Czasami nie ma jednak kompletnie żadnej informacji na ten temat. Nieświadomi inwestorzy podczas prac ziemnych przerywają tą infrastrukturę czasem nawet o tym nie wiedząc, szczególnie gdy prace prowadzone są, gdy jest sucho. A to pierwszy krok to późniejszych problemów.

Stara sieć drenarska, uszkodzony drenaż

Co robić, gdy znajdziemy drenaż na działce?

Z pewnością należy to zgłosić do odpowiedniej instytucji. Powinniśmy również naprawić istniejącą sieć melioracyjną, na przykład robiąc opaskę wokół budynku, która będzie jednocześnie stanowić połączenie uszkodzonych drenaży. Nie ważne, czy były one drożne, czy też nie.

Niestety nie wszyscy to robią. Niektórzy wychodzą z założenia, że jeżeli czegoś nie ma na mapach to nie powinno tego być. Usuwają więc fragmenty istniejącej sieci. Proszę nam wierzyć, nie jest to dobre rozwiązanie. Proszę poszukać na forach internetowych ile jest wątków typu: w moim ogrodzie stoi woda, albo na mojej działce wybiło źródło.

Czy stara sieć drenarska może być problemem?

I tak i nie. Bardzo często jest ona już nieczynna, zamulona, nikt o nią nie dba i jej nie udrażnia. Drenaże ceramiczne są bardzo podatne na zamulenie, przesuwają je też korzenie drzew. Woda znajduje sobie z czasem „inną drogę”. Stara sieć drenarska po prostu przestaje funkcjonować. Na osiedlach budowane są kanalizacje deszczowe, nowoczesne systemy odprowadzania wody i odwadniania terenów.

Na naszym osiedlu stało się jednak inaczej. Przez kilak ostatnich lat był wręcz deficyt wody, studnie wysychały. Po obfitych opadach deszczu i śniegu jednak pojawił się problem. W ogrodach zaczęła wypływać woda. Skąd? Właśnie ze starych drenaży, które zostały poprzerywane. Wody było tak dużo, że kiedy napotkała opór zaczęła wypływać na powierzchnię. Porobiły się małe jeziorka, na terenach prywatnych posesji oraz na polach. Woda nie miała gdzie odpływać.

Właśnie dlatego warto pamiętać o tym, że jeżeli uszkodzimy system odwadniający to powinniśmy go naprawić najlepiej jak się tylko da. Nawet wtedy, kiedy jest on stary i wydaje się być niedrożny. Nawet jeśli nie ma go na żadnych mapach i planach. Jeśli nie będziemy tego robić to może się okazać, że pewnego dnia zamiast trawnika będziemy mieć w ogrodzie staw. Co gorsza również w naszym domu może pojawić się wilgoć. W skrajnie pesymistycznym scenariuszu skutki mogą być jeszcze gorsze. A tego chyba nikt nie chce.



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *